Podejmę pracę/współpracę. Najchętniej jako programista Ruby On Rails. Masz propozycję - pisz! Więcej informacji

Jak do tej pory moje próby związane z Ruby i Rails odbywały się pod MacOS Tiger. Ostatnio postanowiłem sprawdzić jak uruchomić tą machinę pod Windows (konkretnie XP, ale to nie ma znaczenia).

Na początek chciałem znaleźć coś, co zastąpi mi CMD, czyli windowsowy wiersz poleceń. Może “zastąpi” to jest złe słowo, uczyni go bardziej użytecznym i zbliży wyglądem do Terminala pod MacOS. Grzebiąc po forach szybko trafiłem na Console2 . Tutaj zrodziło się pytanie, jak zmusić Console do pracy na rzecz ruby/rails, jak to wszystko powiązać …? Z pomocą przychodzi Cygwin – “Implementacja standardu POSIX funkcji systemowych przeznaczona dla systemów Win32 oraz zestaw oprogramowania w większości przeniesionego z systemów typu Unix (np. Linux, BSD)” . W tym momencie byłem już w domu ;-)

Zainteresowanych szczegółami instalacji i konfiguracji Console + Cygwin + Ruby/Rails odsyłam do dwóch bardzo fajnych postów, na podstawie których każdy bez problemu sobie poradzi, skoro ja sobie poradziłem ;-)

Setting up Rails on Windows with Cygwin A Mac-esque Rails Development Environment on Windows

Temat brzmi zagadkowo, ale już piszę co “autor” miał na myśli. Jakiś czas temu zainstalowałem sobie Git Bundle do TextMate. Ostatnio chciałem skorzystać z mojego konta na github.com i sprawdzić jak działa ten plugin. Niestety, klucz który sobie utworzyłem zawierał hasło. Git Bundle nie jest w stanie tego przeskoczyć, nie pojawia się pole do podania hasła, czyli w grę wchodzi tylko klucz bez hasła (krótki tutorial jak to zrobić). Z kluczem bez hasła faktycznie nie ma żadnych problemów i wszystko chodzi bez zająknięcia ;-) Pozostaje pytanie, co z poziomem bezpieczeństwa… ? To już każdy musi rozpatrzeć wg własnego uznania.

AS3 i TextMate Aug 31, 2008

Ostatnio dużo czasu spędzam w kodzie AS3. Przyznaję się, że głównie korzystam z FlashDevelop-a, który niestety jest tylko pod “Windowzem”, .Net (!) Co by nie mówić o tym systemie, to trzeba przyznać, że tak rozbudowany edytor jak FD nie istnieje pod Mac OS-a. I to w dodatku darmowy! Postanowiłem podrasować mojego TextMate-a, żeby lepiej konsumował ActionScript-a.

Rozpocząłem od “googlowania”. Jako, że na moim PowerBook-u króluje jeszcze Tygrys, więc sprawa nie była kwestią kilku minut. Większość ciekawych i dobrze napisanych tutoriali/poradników dotyczy Leoparda. W końcu zebrałem garść informacji i sprawa wygląda tak:

Jak już wszystko uda się pobrać, zainstalować i skonfigurować to wówczas następuje najprzyjemniejsza część, czyli.. File -> New for Template -> ActionScript 3 -> Project ActionsScript 3

No i teraz klasyka, czyli “Hello World!”
private var textField: TextField;

public function HelloWorld(){
                        super();
                        textField = new TextField();
                        textField.text = "Hello World! :-)";
                        addChild(textField);                  
                }

Teraz kompilacja: Bundles -> ActionScript 3 -> Build using… ...i gotowe! Działa!

Mam nadzieję, że zebrane tutaj linki przydadzą się programistom AS, którzy rozpoczynają przygodę z TextMate.

Od początku maja testowałem sobie serwer Rails-owy. W końcu postanowiłem, że przenoszę mojego bloga na RoR-y. Pod uwagę wziąłem Typo i Mephisto. Po kilku godzinach już wiedziałem, że będzie to ten drugi. Dlaczego? Nie sugerowałem się żadnymi postami w stylu, że Typo ma więcej możliwości (wtyczki), a Mephisto jest bardziej stabilny etc. Zwyczajnie Mephisto przypadł mi do gustu i tyle ;-)

Znalazłem kilka tutoriali odnośnie pisania wtyczek i planuję dodać kilka ułatwień do moich szablonów liquid-owych. Fajna sprawa.

Z bieżących rzeczy. Dałem krok do tyłu jeśli chodzi o Rails-y, a mianowicie zacząłem czytać słynną książkę z kilofem Wcześniej język ten starałem się opanować na podstawie materiałów dostępnych w necie. Kolejna pozycja, dość stara, która mnie zaciekawiła to From Journeyman to Master Wszystko zaczęło się od pewnej dyskusji na polskim forum RoR. Zobaczymy jak uda się zrealizować te plany czytelnicze, gdyż na biurku leży też trochę prozy.

Ciągle nie jestem przekonany do przesiadki na Safari. Można powiedzieć, że stoję w rozkroku między tymi przeglądarkami. Pracując na Mac OS X Tiger Safari wydaje się idealną przeglądarką, jednak nie dla web developera. Tutaj ciągle FF wydaje się być o krok z przodu mimo, że ma problemy z czcionkami, wolniej chodzi i nie zawsze dobrze radzi sobie z formularzami. Przewagę zawdzięcza dzięki licznym plugin-om. Wśród nich najbardziej przydatne wydają się Web Developer i Fire Bug.

Jednak ostatnio dokopałem się (a w zasadzie znalazłem więcej czasu, żeby poszperać i coś sensownego znaleźć) do Web Inspectora. Więcej można poczytać na stronie web-coder.plpolecam!. To zaczyna mnie przybliżać do Safari. Faktem jest, że Web Inspector nie dorasta do Web Developer-a pod FF, ale jest to światełko w tunelu dla tych co się wahają, dla “niewiernych Tomaszów”, co muszą zobaczyć sensowny plugin przy przemóc się i upublicznić dotąd skrywaną miłość do jedynej słusznej przeglądarki. Może to pogląd trochę ortodoksyjny, ale płynący prosto z serca w kształcie “ogryzka” ;-)

Ostatnie kilka tygodni to prace nad serwisami opartymi na systemach blogowych. Przygotowałem szatę graficzną, którą przekształciłem w XHTML/CSS. Następnie wdrożyłem z wykorzystaniem dwóch popularnych serwisów blogowych: WordPress, TypePad. Po tych doświadczeniach mam już pewne zdanie i pojęcie na temat możliwości oraz plusów i minusów każdego z nich. Pozwolę sobie napisać parę słów o każdym.

WordPress to system blogowy z cyklu “zrób to sam”. Oznacza to, że trzeba zatroszczyć się o miejsce na serwerze i bazę danych, gdzie nasz blog będzie “biegał”. Nie wymaga on specjalistycznej wiedzy do uruchomienia/instalacji w wersji standardowej. Posiada spolszczenia i jest za free! :-)

TypePad natomiast to odmiana zagraniczna naszych popularnych Blox-ów i innych tego typu mutacji. TypePad jest ukierunkowany stricte na blogowanie. Jest płatny. Wykupując abonament nie martwimy się o bazy danych i serwery. Odpalamy i działamy! Mamy dostępnych kilka podstawowych narzędzi jak “Photo Albums” czy “Stats”. Możemy bawić się “Advanced Templates” dowolnie modyfikując wygląd strony. Mamy jednak pewne ograniczenia, co do ingerencji w sposób, w jaki treści są prezentowane na naszym blogu. Mam na myśli to, że za pomocą pseudo języka template-ów nie jesteśmy w stanie w pełni panować nad treścią. Nie możemy na przykład dowolnie modyfikować akcji związanych z komentarzami. Innym małym minusem jest brak wyszukiwania. Oczywiście można rozbudowywać naszego blog-a o rozszerzenia/plugin-y lub dodać wyszukiwanie Google-owe, ale standardowo tego nie ma.

WordPress ma wyszukiwanie w standardzie, ma także możliwość rozbudowy za pomocą popularnych “Wtyczek”, których jest bardzo dużo i też za free. Jedną z ciekawszych jest Polyglot, który umożliwia na jednej instancji WordPress-a ustawić kilka wersji językowych. W TypePad-ie musimy tworzyć do każdej wersji językowej oddzielną instancję.

Jeśli ktoś jest zaawansowanym użytkownikiem sieci (obytym choćby z PHP) i chce panować nad każdym elementem strony to polecam WordPress. Jeśli natomiast nie chcemy się martwić o stronę techniczną, aktualizacje, backup-y, bazy etc. to polecam TypePad, a jęsli ktoś nie chce wydawać pieniędzy to inne darmowe, w pełni polskie odmiany, o których nie będę się już tutaj pisał.

Edytor TextMate stał się ostatnio moim ulubionym. Nie chodzi tutaj bynajmniej o modę. Przekonałem się dopiero po kilku miesiącach i nadal odkrywam jego zalety. Wszystko zaczęło się od programowania w Railsach w których TM sprawdza się w 100%. Postanowiłem, że będę go wykorzystywał także do AS3 i Flex. Jeśli chodzi o Flex-a to sam Builder jest wystarczający sam w sobie, jednak wiadomo, że kosztuje i to sporo, a wersja Beta 2 wkrótce się skończy i pozostanie już tylko Release. Warto wiedzieć, że edytor TM może stanowić wsparcie dla wielu innych bardziej lub mniej znanych języków programowania (list of Bundles).

Szperając w necie w poszukiwaniu informacji jak najszybciej i najprościej zainstalować Bundles dla AS3 i Flex-a znalazłem wiele ciekawych i przystępnych opisów. Dla zupełnie zielonych w Bundles (tak jak ja :-) proponuję zacząć od wizyty na tej stronie. Co do konkretów to wydaje mi się, że najbardziej przystępny opis/tutorial znajduje się na tym blogu. W zasadzie wszystko tam jest, dlatego nie będę powielał tej treści u siebie. Dodam jeszcze, że TextMate nie jest darmowy, ale kosztuje niewiele w porównaniu do swoich możliwości. Nie ma specjalnych wymagań. Będzie się spisywał dobrze nawet na starszych Mac-ach. Generalnie jak do tej pory nie żałuję wydanych pieniędzy.

Jestem "switcherem" Apr 05, 2007

Nadchodzi taki moment, że człowiek potrzebuje zmiany, czegoś nowego, innego. Czasem wystarcza przesiadka na MacOS-a ;-)

Od kilku dni jestem posiadaczem używanego Mac-a z “Tigerem”. Nosiłem się z zamiarem kupna od kilku miesięcy. Sprawa nie jest prosta. Rynek używanych komputerów Apple jest bardzo mały. Niewiele osób pozbywa się tego sprzętu i to nawet, kiedy jest już stary i wysłużony. Ja kupiłem od znajomego.

Tajniki “macowe” poznawałem czytając po godzinach forum myapple.pl a także odwiedzając mac.chwilami.pl. No i w końcu połknąłem bakcyla na tyle, że nie było odwrotu ;-) Jestem “switcherem”. Przesiadka na Mac-a nie oznacza w moim przypadku rezygnacji z PC-ta. Mój stary HP z Windowsem XP ciągle wiernie mi służy.

Wkrótce więcej wrażeń z pracy w nowym środowisku. Swego czasu miałem do czynienia z UNIX-em, a jak wiadomo MacOS to system “UNIX Based”, czyli z lekką przesadą mogę powiedzieć, że to powrót do korzeni ;-)